poniedziałek, 3 lutego 2014

Prolog.

..znowu po lekcjach poszlam do knajpy , do Lessly. Pracowałam tam , musiałam jej pomagać w końcu mnie przygarnęła. Jak zawsze było tam masę moich znajomych ze szkoly. Znajomych? A co ja mowie , oni się wyśmiewają ze jestem nie bogatą dziewczyna na dodatek sierota. Okropnie wiedzieć ze jest się najgorszym .

- ej, Abi mialas mi pomagać - moje myślenie przerwała Lessly.
- pomagam , pomagam tylko sie zamyslilam.
- to idź do tamtego stolika weź zamówienie - pokazała palcem na grupę osób z mojej szkoły .
Nie chciałam tam iść , tam był Harry . Bogaty , umięśniony no i przystojny cóż miał dziewczynę , wogole nie zaslugiwala na niego ona była taka wredna , ahh nie umiem się wypowiedzieć.
- co zamawiacie ?
- lody czekoladowe.
- a ty Abi ubierz się jakoś bo mi się nie dobrze robi.
Zaczęli się wysmiewac , z gory na dol ogladnelam swój strój mówiąc sobie ze od jutra będę inna.
Myslalam tak cały dzień , jakoś to 19 godziny kiedy zamykalismy i wracalismy do domu.
Rzucilam się na łóżko patrząc na cala ścianę obklejonymi zdjecmi mamy która była łyżwiarka.
- mamo , wróć domnie kocham cie - mowilam do zdjec .
Przez jakies pol godziny tak myslalam zaczynając wszystko od nowa ,postanowilam wrócić dla lodowisko.

1 komentarz:

  1. Boskie. Moglabys troche dokladniej opisywac wydarzenia. Np w tej knajpie. Ale ogólnie fajnie piszesz ;) kiedy nowy rozdzial?

    OdpowiedzUsuń